W poszukiwaniu śladów Wiktorii Baranówny…

W poszukiwaniu śladów Wiktorii Baranówny…

22 Kwi, 2015

W kwietniowy, słoneczny poniedziałek bibliotekę odwiedziła grupa dzieci ze Szkoły Podstawowej w Morawczynie. Po zwiedzeniu zabytków Królewskiego Miasta Krakowa postanowili odwiedzić miejsce urodzenia i dzieciństwa patronki ich szkoły – Wiktorii Baranówny, w podkrakowskich Zielonkach.

 

Podczas spaceru zwiedzili gmach tutejszej szkoły, gospodarstwo rodzinne Baranówny, kapliczkę z 1916 r. znajdującą się przy wjeździe na posesję, a także parafialny cmentarz, na którym zostali pochowani rodzice i rodzeństwo Wiktorii Baran oraz krewni ks. Karabuły – proboszcza z Nowego Targu.


Następnie nadszedł czas na zwiedzanie Izby Regionalnej, po której oprowadzili gości dyrektor biblioteki Mariusz Zieliński i sołtys Zielonek Władysław Orzechowski. W czasie kameralnego poczęstunku  z wójtem gminy Bogusławem Królem, dzieci zadawały mnóstwo pytań, zwłaszcza dotyczących starych domów oraz przedmiotów zgromadzonych w izbie, a pochodzących z czasów bliskich ich patronce.

Na pożegnanie zapowiedzieli, że nie jest to ich ostatnia wizyta w Zielonkach, a Danuta Strzęp – dyrektor morawczyńskiej szkoły wystosowała zaproszenie na grudniowe uroczystości „święta szkoły” upamiętniające egzekucję  Wiktorii Baranówny i Florentyny Plewy z 23 grudnia 1943 r.


Władysław Orzechowski podziękował za obecność miłych gości na ścieżkach pamięci Wiktorii Baran, a także podkreślił, że zaproszenie przyjmuje z wielką radością. 

Wójt Bogusław Król w czasie rozmowy z dziećmi  zaakcentował, że w dobie kryzysu wartości i autorytetów jest mile zaskoczony, że tak młodzi ludzie są wpatrzeni w postać wiejskiej nauczycielki urodzonej przed ponad stu laty. „Dzisiejszy świat potrzebuje takich świadectw prostych i odważnych, jakie złożyła swoim życiem 33-letnia Baranówna z Zielonek w czasie egzaminu dojrzałości jaki złożyła podczas II wojny światowej” – dodał. 



S.B-CH